25.01.2012

Mijałem dzisiaj ptaki,
dziwne to ze względu na porę roku.
Piękne, kolorowe wydawały się być rozpromienione,
dwa malutkie stworzenia.
Ich niespełniona przyjaźń urwała się na chwile
oblatując wieżowiec jednej z Gdańskich dzielnic.
Magiczna sytuacja pozwoliła ujrzeć mi je ponownie
kilka kilometrów dalej gdy zmierzałem do swojego celu.
Wzbijały się wygodnie ku górze ale także ku sobie
i swoim upodobaniom.
Nagle jeden z nich stracił pułap swojego lotu
i opadł kilkanaście metrów ku ziemi,
jakby zmienił tor swojego życia.
Ochłonął w uczuciu..
Skupiając się na jeździe straciłem je z pola widzenia.
W moich oczach pozostała tylko szarość zimowej pory
i smutek blokowiska.
  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>