23.07.2017

Scenariusz,
On tworzy się sam
Przez pasma rozczarowań, gniewu i strachu
Kręte drogi miłości splatają się i ranią
Rana kłuta lżejsza jest od tej zadanej miłością
Ta ściska, plądruje umysł i serce
I czeka..
Żeby eksplodować.

21.07.2017

Czuje zapach twojej skóry,
Delikatnie lkając o miłość
Jak to spotkanie na gdańskim dworcu
Z kwiatem czerwieni
Wspominam..
Setki chwil bliskości
Namiętnością przepełnionych
Przesuwając dłonią po policzkach
Czuje Twój charakter i trud twego życia.
Nie poddawajmy się proszę chociaż tyle przeciwności
Kochajmy się a gdy śmierć będzie blisko
Niebo wszystko wynagrodzi.

20.02.2014

Nigdy nie zdawałem sobie sprawy jak ogromne szczęście

a zarazem wielką radość i chęć życia może mi dać dziecko,

i to nadzwyczajna mała istotka a na imię jej Łucja.

Tegoż słonecznego lutowego dnia ze łzami w oczach podążałem za nią,

dziękując Bogu za ten dar.

Kocham Cię córeczko…!!

księżniczka

14.12.2012

hmm… a cóż to za oknem
na stwardniałej,
oblodzonej ziemi.
Zajrzę raz tu raz tam.
Zobaczę spokój
zgorzkniałego człowieka.
Nie postrzeżenie przemknie
tchórz.
Patrzę dalej na połacie owite mrozem
gdzie wśród traw na pustkowiu,
poza tą aglomeracją zabiegania,
Stoisz naturalna, delikatna i subtelna,
Naga.
Trzy kroki za Tobą złość przybiera na sile
I śmiech…
włosy na cebulę sztywniej w rozkwicie.
A tu nagle pukanie… ktoś przerwał mi sen.

29.08.2012

Pusta strona tego komputera
Wyraża rozpacz z  braku tekstu
Powietrze staje się mętne
Dźwięk żydowskiej muzyki przenika moje uszy
Mrok w pokoju daje nastrój
Ciało drga w zimnie jesieni
Miłość wskazuje
Trakt którym kroczy człowiek
W umyśle nuci szalom!
Czekam a dusza gra. 

26.07.2012

Parterowe okno

Porywa myślami

Plącze wyobraźnie

Zasłania logikę

Chcąc wierzyć

Że jest uczciwie

Czeka aż

Skończy się..

..skończy się

Ten krótki czas

A będzie znów

Wolna

Od szponów

Nicości, żmudności

Tego co wypracowała

Męskości

Żałości

I wróci myślami

I ciałem

I będzie razem

Choć chwile..

25.01.2012

Mijałem dzisiaj ptaki,
dziwne to ze względu na porę roku.
Piękne, kolorowe wydawały się być rozpromienione,
dwa malutkie stworzenia.
Ich niespełniona przyjaźń urwała się na chwile
oblatując wieżowiec jednej z Gdańskich dzielnic.
Magiczna sytuacja pozwoliła ujrzeć mi je ponownie
kilka kilometrów dalej gdy zmierzałem do swojego celu.
Wzbijały się wygodnie ku górze ale także ku sobie
i swoim upodobaniom.
Nagle jeden z nich stracił pułap swojego lotu
i opadł kilkanaście metrów ku ziemi,
jakby zmienił tor swojego życia.
Ochłonął w uczuciu..
Skupiając się na jeździe straciłem je z pola widzenia.
W moich oczach pozostała tylko szarość zimowej pory
i smutek blokowiska.
  

18.01.2012

Okno wydaje się być większe niż przed rokiem
Spoglądam na przemian raz lewym raz prawym okiem
Skupiam swe myśli, dodaje odrobinę muśnięcia
Tym chmurom niedociągnięcia
Przypominają mi Anioła
Czyż to nie kobieta pół goła..
Wyobraźnia płata figle
Dusza mądrze i przebiegle
Czuwa nade mną doskonale
Widoku przepięknym półkrysztale
Zanurzam się głębiej do szczytu wolności
Przeważnie wytrwale czasem mam mdłości
Chcę Ciebie na tę jedną chwilę
Realizmu bezkresie
Do pragnienia się wychylę
Miłości jeden kęs mały
Nicości docierpiały.
Powracam ku ramie z plastiku
Cieple mieszkania, dotyku.. 

08.01.2012

Z archiwizowana przestrzeń
Otaczająca mnie na wskroś
Pyta co kilka minut o swoje miejsce 

Nie potrafię odpowiedzieć
Bo takim już jestem wciąż nie zdecydowanym
Skurwysynem 

Wolnym ptakiem, dzikim w swej duszy
Opanowanym do momentu przełomu
Granicy wściekłości 

Wczoraj wieczorem myślałem o magii
Czarze przestrzeni jako wolności
Dla mojego życia 

Zmiana miejsca oznacza
Zdecydowaną zmianę myślenia
To samo uczucie a jednak 

Wstaje co rano zadając sobie pytanie
W czym zawiniłem
Czym..